darmowa wysyłka na terenie kraju od 450 zł

Szukaj

Historia dewizki

jagg, 11 lipiec 2021
Historia dewizki

Słowo "dewizka" ma kilka znaczeń, można je rozumieć pod kątem etymologicznym lub historycznym.

„Dewizka” to zdrobnienie od "dewizy", czyli pierwotnie hasła widniejącego na szlacheckim herbie lub - jeśli brać pod uwagę etymologię francuską - od słowa "dévise" - oznaczającego nie sam napis, ale całe godło lub herb.

O jeszcze innym rozumieniu "dewizki" wspominał historyk i pamiętnikarz Jędrzej Kitowicz: "nawieszano do łańcuszka węzeł spory dewizków, czyli wisiadłów rozmaitych formów".[1] 

Złota dewiza, ok. 1760/70 roku. ©Victoria and Albert Museum, London

Jednak najczęściej pojęcie "dewizka"  odnosi się łańcuszka połączonego najpierw z kluczykami czy breloczkami, a następnie z zegarkiem kieszonkowym. Tak też rozumiał to pojęcie Łukasz Gołębiowski piszący w  swojej książce "Ubiory w Polszcze" z 1830 roku.: „łańcuszki (...) za Stanisława Augusta były stalowe angielskie lub złote francuskie, na których w kółku zawieszony kluczyk, pieczątka to mniejsza, to większa wedle mody i mnóstwo rozlicznych fraszekto ze złota, to z kamieni drogich, piecząteczek, narzędzi masońskich, lub innych, zwierzątek, niezapominków”.[ 2]

Dewiza z pieczęcią, kluczykiem i zegarkiem, ok. 1800 roku

Zegarki kieszonkowe pojawiły się w XVII wieku, a wyjątkową popularność osiągnęły po 1675 roku, gdy angielski król Karol II Stuart spopularyzował noszenie kamizelki. Sam zegarek można było trzymać w kieszonce, ale dzięki doczepieniu dewizki, był on bezpieczny przy wyjmowaniu i sprawdzaniu godziny. Poza kamizelką, surdutem czy frakiem dewizki można było mocować do butonierek, a nawet do klamerek przy paskach.

Wczesne zegarki kieszonkowe nie zawsze były noszone, aby wskazywać czas. Ze względu na swoją prostą budowę, były często bardzo niedokładne. XVIII-wieczna szlachta nosiła je bardziej jako biżuterię, ceniła za finezyjną ornamentykę, nietypowy kształt czy intrygujący mechanizm - dokładne mierzenie czasu nie miało tu większego znaczenia.

Stephen Jordan Rigaud. Autor: Thomas Herbert Maguire, 1852 rok. © The Trustees of the British Museum

W XIX wieku zegarki kieszonkowe były symbolem statusu mężczyzny. Noszono je zwykle zawieszone na dewizce. Książę Albert (1819-1861) spopularyzował noszenie łańcuszka z charakterystycznym zakończeniem w kształcie litery T na jednym końcu. Oryginalny element używany był do przymocowywania dewizki do dziurki na guzik w kamizelce. Zależnie od tego, w jaki sposób i przez którą dziurkę ubrania łańcuszek był przewleczony - nazywano to Single Albert lub Double Albert. 

Dewizki tzw. Abert wykonane z metalu złoconego ok. 1893 roku. © The Trustees of the British Museum

W połowie XIX wieku nastąpił rozwój przemysłu zegarmistrzowskiego, przez co zmalały ceny rynkowe i coraz więcej osób mogło sobie pozwolić na zakup takiej biżuterii. 
Poza możnymi, zegarki z dewizkami zaczęli nosić również... robotnicy przemysłowi. "Robotnicy hołdowali modzie, naśladowali ubiory drobnomieszczańskie (...). W święta noszono czapki lub angielskie "kepi", "melony" lub tańsze "gasparoniki". Obowiązkowe były sztywne kołnierzyki, krawaty i dewizki tombakowe lub srebrne." [3] Co ciekawe, kolejarzom zegarki z dewizkami zostały zaordynowane odgórnie. Dokładność w odmierzaniu czasu była w ich przypadku kluczowa, aby nie doszło do katastrofy kolejowej.

Czasem z zegarka wyjmowano jego mechanizm i w jego miejsce umieszczano zdjęcie ukochanej osoby. Kobiety znalazły dla dewizek również inne zastosowania. W doczepionych do dewizki brelokach trzymały sole trzeźwiące, puder i inne kosmetyki. Często noszono je na szyi, nadając zegarkowi wygląd wisiorka. Nazywano je wówczas "pektoralikami"

Archiwum prywatne.

W niedługim czasie wymyślono zegarki naręczne i zegarek kieszonkowy wraz z dewizką poszły w zapomnienie. Jedne z pierwszych zegarków naręcznych zostały wymyślone przez żołnierzy żeby móc równocześnie kontrolować czas i używać broni. W tym celu związywali zegarki kieszonkowe rzemykami i przytwierdzali je do rąk. 

Współcześnie dewizki powracają w formie bransoletek i naszyjników. Ciekawe sploty łańcuszków, charakterystyczne okrągłe zapięcie i unikatowość sprawiły, że stają się coraz bardziej cenioną biżuterią.

Zdj. Gosia Turczyńska

Bibliografia i netografia:

  • [1] Kitowicz J. "Opis obyczajów za panowania Augusta III", Warszawa 1985, s. 187
  • [2] Gołębiowski Ł., "Ubiory w Polszcze", Warszawa 1830, s.205-206
  • [3] Kaczyńska E., "Dzieje robotników przemysłowych w Polsce pod zaborami", PWN, Warszawa 1970, s. 166
  • Gutkowska-Rychlewska M., Historia ubiorów, Wrocław 1968.
  • Charlotte Gere & Judy Rudoe, ‚Jewellery in the age of Queen Victoria: A mire to the world’, The British Museum Press, 2012
  • www.muzeum.limanowa.pl

Cena zestawu: %bundleSum%
Anuluj